Snoozing in Toronto / Drzemka w Toronto

POLSKA WERSJA TUTAJ / POLISH VERSION HERE

Our ‘nap’ in Toronto was really short – only one day, but it was enough to appreciate this Canadian city. I (Adrianna) wanted to go there purely because of fascination of series called ‘Murdoch Mysteries’, but of course the place resembles nothing of early 20. century. When you ask around, it seems like there isn’t much to do – so a day trip was enough for us. Whether it does justice to the city, we don’t know, but here is what we have done and recommend.

dscn0430

Royal Ontario Museum – a must see, especially for us, fans of antiquity (Adrianna) and world wars (Robbie). Obviously it does not provide as much of a thrill as the British Museum, but there are many interesting sections that you can easily see in one day. The signs might be a bit confusing sometimes so definitely take a map at the ticket office. Entry is $17 for an adult and $15.50 for a student.

dscn0427

Near the museum there is a park where you can take a short break and watch black squirrels – they were quite a phenomenon for us to see; they are really big and the ones living in the city quite confident. From there we walked to Kensington Market and it is quite a walk so if you don’t fancy that, there is a tube that will take you nearby if you board a train at Museum station going south and get off two stations later. A short walk from Kensington there is Chinatown, something that every big city has and does not differ much from the ones in other places.

dscn0442

CN Tower is quite a thing in Toronto and you can even go up and see the skyline of the city, as well as (weather permitting) walk on the side of the tower – outside! Since we have lived in Dusseldorf and seen such a tower everyday, we were not tempted to do it.

dscn0451_kindlephoto-6760336

Then you have all the big glass and aluminium buildings that on some people might make an impression – but we were not interested in watching this concrete jungle so we headed back to our place. Although Toronto seems like a big city, it’s actually quite calm and bereable, although for us only for a day.

dscn0448

———————-

POLSKA WERSJA / POLISH VERSION

Nasza ‘drzemka’ w Toronto trwała krótko, bo tylko jeden dzień, ale wystarczająco długo żeby docenić to kanadyjskie miasto. Ja (Adrianna) chciałam tam pojechać ze względu na fascynację serialem ‘Detektyw Murdoch’, ale Toronto nie ma już nic ze swojego uroku wczesnego XX. wieku. Jeśli zapytacie mieszkańców co jest warte zwiedzenia i zobaczenia nie dostaniecie odpowiedzi wartej Londynu, ale oto co zrobilismy w jeden dzień i polecamy.

dscn0430

Królewskie Muzeum Ontario – zdecydowanie tak! Zwłaszcza jeśli jesteś fanem starożytności (tak jak Adrianna) lub wielkich wojen (to oczywiście Robbie). Oczywiście to miejsce nie jest tak wspaniałe jak Brytyjskie Muzeum, ale w jeden dzień można zwiedzić wiele ciekawych sekcji. Znaki czasami nie mają sensu więc lepiej wziąć mapę przy kupnie biletu, który kosztuje $17 za osobę dorosłą i $15.50 dla studentów.

dscn0427

Zaraz obok muzeum znajduje się park, i pewnie myślicie ze w parkach nie ma nic specjalnego, (my też tak sądziliśmy) ale  całkiem duże wrażenie zrobiły na nas ogromne czarne wiewiórki, które w miastach są całkiem przyjazne. Po odpoczynku w parku dobrym miejscem jest market Kensington i jeśli nie chce wam się chodzić, wsiądźcie na stacji Muzeum do metra kierującego się na poludnie i dwie stacje dalej już jestescie tuż przy markecie. A zaraz obok jest Chinatown, znana z wielu wielkich miast, i chociaż w tej nie ma nic aż tak specjalnego, nadal może być waszym przystankiem.

dscn0442

Wieża CN to chyba najczęściej odwiedzany obiekt w Toronto – można wjechać na samą górę a nawet przejść się po kopule i to na zewnątrz! Ponieważ mieszkaliśmy w Dusseldorfie obok podobnej wieży, nie mieliśmy ochoty na oglądanie miasta z góry.

dscn0451_kindlephoto-6760336

Oczywiście wielkie budynki ze stali i szkła mogą być atrakcją samą w sobie, ale my nie byliśmy nnimi zachwyceni, więc zdecydowaliśmy się na powrót do naszego lokum. I chociaż Toronto wydaje się być ogromnym miastem, to mimo wielkości jest całkiem spokojne i my nie mieliśmy tam żadnego problemu – ale jeden dzień to dla nas wystarczająco długo w takiej metropolii.

dscn0448

Advertisements

Nap at the Niagara Falls! / Drzemka przy wodospadzie Niagara!

POLSKA WERSJA TUTAJ / POLISH VERSION HERE

We can finally continue with the ‘snoozing around the world’ theme of this blog, and this time we had a nap at Niagara Falls!

We only planned a one day trip to these spectacular falls and although we took our time to explore the area, there is still so much to do there that if it’s possible for you, stay a bit longer. We only had a chance to see the falls from the Canadian side so here is what you can do there and make the most of your stay at Niagara.

dscn0369

We have set off from Stoufville, Ontario, and it took us just over an hour on the train to get to the Union Station in Toronto. Most of the connections go through this main station of Toronto, so if you are staying in or around the city, this will most likely be the place of your departure. From the Union Station take a train to Burlington – this trip takes an hour – and from Burlington there is a bus that will take you straight to Niagara, which takes an hour and a half. The connection is easy because the bus stop (no. 12) is just outside the train station and the bus will wait for you if the train is delayed. The price for this journey is about $15 one way but because we had a day pass (since we didn’t know when we would be coming back) the prices might differ slightly. The falls are about 3km from the station and if you don’t want to walk, there is always a local bus. Either way, it’s quite a long trip that definitely deserves a nap!

But no rest for the wicked and Niagara Falls is waiting! It is totally free to see the falls from the walkway and for many people it can definitely be enough – you can observe the falls from above to see how water crashes at the bottom and admire the great mist that it causes. However, there is so much more to see and do, so if you have more time, use it!

Firstly, there is a possibility of getting really close to the falls on a boat, which takes about 20 minutes and costs $20. You do get a red poncho but don’t be fooled, the falls won’t leave a single dry thread on you!   But this experience is too amazing to miss it!

dscn0398

Second great thing is a walk ‘behind the falls’ so you get to see the caves and stand on a platform right next to the falls. You get a yellow poncho this time but again, it’s the falls, and most of the water and mist lands on you either way. You don’t actually go ‘behind the falls’ but it’s worth it all the same.

Then you have all the fun possibilities that can make your stay better – you can go to the US part of the falls to see it from a slightly different view. There are some restaurants near the bank if you want to enjoy the falls while taking a break. You can take a ride on a Ferris wheel, play crazy golf or go swimming in aquapark. There is definitely something for everyone within reasonable price range. However, we do not encourage you to pay for entertainment that involves animals – like rides in a horse buggy and especially ones involving dolphin shows and interaction with other marine life. You are paying for their ongoing suffering that shouldn’t take place.

dscn0393

A trip to Niagara will be all that better if you pick a right time to see it. Summer is of course the busiest of times and we think that mid October might be the answer. There are still some warm days (we were walking in t-shirts) and the crowds are definitely more manageable. Another time to see the falls can be winter, when Niagara freezes and provides another great view. Either way, it was another fine trip!

—————

POLSKA WERSJA / POLISH VERSION

Nareszcie możemy kontynuować ‘drzemkę dookoła świata’ i tym razem ucięliśmy sobie jedną koło wodospadu Niagara!

Ten wypad zajął nam tylko jeden dzień, ale jeśli macie okazję pobyć tam dłużej, zróbcie to! W Niagarze jest masa świetnych atrakcji które zajmą więcej niż jeden dzień. My mieliśmy okazję zobaczyć wodospad tylko z kanadyjskiej strony, dlatego przedstawiamy Wam krótki plan podróży i listę fajnych atrakcji.

dscn0369

Naszą podróż do Niagary zaczęliśmy w Stoufville, Ontario, skąd zajęło nam około godziny aby dostać się pociągiem do Toronto. Większość połączeń z okolic Toronto przebiega przez Union Station i jeśli wybierasz się do Niagary, to właśnie stamtąd najlepiej jest zacząć, biorąc pociag do Burlington, który zabierze nas tam w godzinę. W Burlington trzeba przesiąść się w autobus, który w dwie i pół godziny zabierze nas prosto do Niagary, ale żeby zobaczyć wodospad trzeba przejść ze stacji około 3km – jeśli to dla ciebie za dużo, zawsze możesz wziąć lokalny autobus ktory zabierze cię dosłownie ‘pod drzwi’. Koszt takiej przejażdżki to około $15 w jedną stronę. My kupiliśmy przepustkę na cały dzień bo nie wiedzieliśmy kiedy zamierzamy wracać, ale jeśli znacie dokładne godziny powrotu, ceny mogą się troszeczkę mniejsze. Taka podróż zasługuje na drzemkę!

Ale w Niagarze nie ma czasu do stracenia! Sama obserwacja wodospadu nic nie kosztuje; można przejść się obok rzeki aż do samej Niagary i zobaczyć z góry jak woda rozbija się o dno i tworzy fascynującą mgłę. Ale jeśli masz więcej czasu, użyj go!

Na przykład na przejażdżkę łódką, która zabierze Was na spotkanie ‘twarzą w twarz’ z wodospadem. Koszt to $20 za około 20 minut i chociaż dostaniecie czerwony płaszcz, nie uchroni on Was przed przemoknięciem do suchej nitki! Ale lepsze to niż ominięcie takiego przeżycia.

dscn0398

Drugim świetnym pomysłem na spędzenie czasu w Niagarze jest spacer ‘za wodospadem’. I chociaż tak naprawdę nie widzimy wodospadu z drugiej strony, to mamy okazję przejść się jaskiniami które znajdują się za Niagarą, posłuchać jej brzmienia i na końcu stanąć na platformie zaraz obok wodospadu. Tym razem żółty plaszcz też nikogo nie uchroni.

Innych atrakcji jest cała masa – można przejechać przez granicę do USA i zobaczyć wodospad z innego punktu. Nad brzegiem rzeki jest parę restauracji, ale wiadomo jak to jest z cenami w takich miejscach. Świetny widok można podziwiać z diabelskiego młynu, ale dobrą rozrywką może być też gra w szalonego golfa z przeszkodami albo parę godzin w zakrytym Aquaparku. Odradzamy jednak atrakcje ze zwierzętami jak przejażdżka wozem konnym albo pokaz delfinów. Płacimy tylko za cierpienie które nie powinno mieć miejsca a zwierzęta powinny znajdować się na wolności.

dscn0393

Wycieczka do Niagary będzie jeszcze lepsza jeśli wybierzecie dobrą porę na zwiedzanie. Lato jest oczywiście najbardziej zatłoczone dlatego dla nas połowa października była strzałem w dziesiątkę – można jeszcze złapać trochę słońca (my chodziliśmy bez swetrów) a tłumy nie działają tak bardzo na nerwy. Ale dobrym czasem może być też zima, kiedy wodospad zamarza i formuje niepowtarzalny widok. Tak czy siak, Niagara jest zdecydowanie warta zachodu!

Must-dos and -sees of Prince Edward Island / Co trzeba zrobić i zobaczyć na Wyspie Księcia Edwarda

POLSKA WERSJA TUTAJ / POLISH VERSION HERE

It seems like this tiny island would not have much to offer, especially when comparing it to – let’s say – British Columbia. But you couldn’t be more wrong. The island is vibrant and full of entertainment, especially during the summer. Here are some things that you might want to consider when visiting this charming place:

1. Green Gables – it’s a total must-do! The island lives and breathes Anne. Every step you take, she will be there. In Cavendish you get a chance of introducing yourself to the story (if you’re not already familiar with it) and see the house and its surroundings that made the Island famous thanks to the books.

Entry fee: $7 CAN for an adult (not open all year round so check the website before visiting)

Don’t forget to walk the nearby Avonlea village – many shops and restaurants have been created to bring the spirit of 1900s, and the name of the village pays a tribute to the fictional community from the books. Then spend the rest of the afternoon at the Cavendish beach – the views will show you the real beauty of the Island.

IMAG0710

2. Anne of Green Gables Musical – since you are on the island, everything is Anne. This musical has been played regularly for so long, it has made the Guinness world record! You don’t want to miss this gem.

Entry fee: tickets starting from $25 CAN

3. Lighthouses – wherever you are staying, one of them will certainly be close to you. Lose yourself in many stories (every lighthouse has one – how true they are, nobody can tell) and great views. The lighthouses are now automated so they don’t need anyone to keep them anymore. Therefore, the government has given them to the communities and now a bunch of volunteers are taking care of them.

Entry fee: $5 CAN/adult, $2 CAN student ticket

dscn0222_kindlephoto-2896638

4. Confederation trail/old railway trail – trains do not operate here anymore and the tracks were stripped in early 90’s, making it a great opportunity to experience the nature of the island. You can bike from one tip of the island to another, learning about the Confederation and old railway at the same time. No motored vehicles are allowed.

Entry fee: free

dscn0209

5. Coastal drive – if you are planning a road trip, this one is for you! The road runs very close to the water and all around the Island. On your way you can visit the lighthouses, distilleries, pottery shops and many more.

Entry fee: free

wp_20160911_14_23_10_pro

6. Beaches – with white sand and clear water, this is exactly what you need for a cool down after a long drive. The best ones might be harder to find, but are worth it all the same! For us, Big Point and Singing Sands did the trick.

Entry fee: free

wp_20160903_17_42_54_pro

7. Annual 70-mile yard sale – our previous post covers it all! Miles and miles of sales, not to be missed!

Entry: free

8. Pow-wow – every year the indigenous people organize a gathering to share the culture and tradition. Many great things to experience.

Entry: free

Enjoy the Island!

————————-

POLSKA WERSJA / POLISH VERSION

Może się wydawać, że ta mała wysepka ma niewiele do zaoferowania, szczególnie w porównaniu z – powiedzmy – Kolumbią Brytyjską. Nic bardziej mylnego! Wyspa jest pełna atrakcji, szczególnie w trakcie lata. Oto kilka rzeczy, które możecie zrobić odwiedzając tą wyspę:

1. Zielone Wzgórze – koniecznie trzeba zobaczyć! Wyspa żyje i oddycha Anią, tutaj spotkasz ją na każdym kroku. Jeśli nie znasz historii z książek, w Cavendish masz szansę się z nią zapoznać i zobaczyć na własne oczy dom z książki, która uczyniła wyspę sławną.

Wstęp: 7 dolarów kanadyjskich za osobę dorosłą (otwarte tylko w wybranych miesiącach, lepiej sprawdzić stronę internetową przed przyjazdem)

Oczywiście nie zapomnijcie przejść się uliczkami wioski Avonlea, która została zbudowana na wzór domów z początku XX. wieku. Swoją nazwę zawdzięcza fikcyjnej społeczności z książek o Ani. Popołudnie najlepiej spędzić na plaży w Cavendish, by móc docenić prawdziwe piękno Wyspy.

IMAG0710

2. Musical ‘Ania z Zielonego Wzgórza’ – jesteś na Wyspie, więc wszystko jest Anią. Ta sztuka jest grana od tak dawna, że została zapisana w Księdze Rekordów Guinnessa! Nie możecie tego przegapić.

Wstęp: ceny zaczynają się od 25 dolarów kanadyjskich

3. Latarnie morskie – gdziekolwiek jesteś, jedna z nich z pewnością będzie blisko. Poznaj ciekawe historie z nimi związane (ich prawdziwość jest czasem wątpliwa) i podziwiaj widoki. Ponieważ latarnie są operowane automatycznie i latarnicy nie są już potrzebni, rząd Wyspy sprzedał latarnie ich społecznościom, które się nimi teraz opiekują jako wolontariusze.

Wstęp: 5 dolarów kanadyjskich za osobę dorosłą, 2 za bilet studencki

dscn0222_kindlephoto-2896638

4. Szlak Konfederacji/stara droga kolejowa – pociągi już nie operują na Wyspie, a tory zostały zlikwidowane na początku lat dziewięćdziesiątych. Teraz jest to wspaniała okazja by doświadczyć prawdziwą naturę wyspy. Można przejechać rowerem z jednego końca Wyspy na drugi, poznając historię Konfederacji i kolei. Prowadzenie motoryzowanych pojazdów jest niedozwolone.

Wstęp: wolny

dscn0209

5. Przejażdżka po wybrzeżach Wyspy – jeśli planujesz road trip, ta opcja jest dla ciebie! Droga prowadzi bardzo blisko wody i została zbudowana dookoła wyspy. Po drodze można zwiedzić latarnie morskie, warsztaty garncarskie, destylarnie i wiele innych.

Wstęp: wolny

wp_20160911_14_23_10_pro

6. Plaże – po długiej drodze biały piasek i czysta woda jest tym czego potrzebujesz. Najpiękniejsze plaże mogą okazać się trudne do znalezienia, ale są tego warte. Według nas najlepsze były Big Point i Singing Sands.

Wstęp: wolny

wp_20160903_17_42_54_pro

7. Coroczna 70-milowa wyprzedaż garażowa – nasz poprzedni post tłumaczy wszystko! Wyprzedaż ciągnie się dosłownie kilometrami – nie do przegapienia.

Wstęp: wolny

8. Pow-wow – rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej organizują zgromadzenia, które mają na celu przybliżyć ich kulturę i tradycję. Wspaniale doświadczenie.

Wstęp: wolny

Miłego pobytu na Wyspie Księcia Edwarda!

70-mile yard sale! / 70-milowa wyprzedaż garażowa!

POLSKA WERSJA TUTAJ / POLISH VERSION HERE

Well, that was something! We set off on a Saturday morning to see what it was all about, and it turned out really amazing! Since it was our first experience of such a lenghty yard sale, we were truly fascinated by it. Firstly, people have put adverts in a local bulletin of what they will be selling, on what day and how long for. Secondly, our hosts marked the way and sales that were of interest. Thirdly, we divided our six-people-group into two cars and set off to browse!

dscn0254

Yard sales were stretched over a seventy mile loop, and although we didn’t visit each one, we saw a great deal of them. People were selling everything: from doors, tools and kitchen equipment, through clothes, electronic and toys, all the way to junk figurines, old papers and registration plates. But if you like something, you better hold on to it!

dscn0260

North American yard sales are exactly what they are when we see them on TV: people have their tables out, garages open, they prepare snacks and barbeque that they sell, and tens of people are looking through displayed items. Of course mistakes happen and our host Sharon tried to buy shoes that belonged to the seller. However, it is not as much a crime as selling alcohol 🙂

dscn0263

We have wandered for hours, from one vendor to another, and saw many good stuff, from which we picked our Prince Edward Island souvenir – a registration plate and for only two dollars. Our hosts, however, have bought many other stuff, ranging from paints, through teacups to cakes and shutters. We talked to many interesting people, saw others haggling for lower prices and ventured through almost one third of the island during this 70-mile yard sale. What a day!

————————–

POLSKA WERSJA / POLISH VERSION

To było coś! Nasza pierwsza wyprzedaż garażowa rozciągnięta na obszarze siedemdziesięciu mil była bardzo oryginalnym doświadczeniem! Najpierw ci, którzy chcą taką wyprzedaż zorganizować, ogłaszają się w lokalnym biuletynie: co chcą sprzedać, gdzie się znajdują i jak długo tam będą. Potem nasi gospodarze zaplanowali trasę i zaznaczyli te wyprzedaże, które ich najbardziej interesowały. W końcu nasza sześcioosobowa grupa zapakowala się w dwa samochody i wyruszyliśmy na poszukiwania!

dscn0254

Mimo tego, że trasa przypomina koło, nie odwiedziliśmy każdej wyprzedaży – są ich dziesiątki. Ludzie sprzedają po prostu wszystko: od drzwi, narzędzi, przyborów kuchennych, przez ubrania, elektronikę i zabawki aż po figurki, gazety i tablice rejestracyjne. Ale jeśli coś ci się podoba, lepiej się tego trzymaj zanim ktoś inny sprzatnie ci twoja zdobycz sprzed nosa.

dscn0260

Północno amerykańskie wyprzedaże garażowe są dokładnie tym, czym zazwyczaj widzimy je w telewizji: ludzie wystawiają stoły ze swoimi produktami lub otwierają garaże, pieką ciasta i przygotowują grilla, a dziesiątki ludzi przebierają w równie licznych przedmiotach. Czasami oczywiście zdarzają się pomyłki- nasza gospodyni Sharon próbowała kupić buty należące do sprzedawcy, ale nie jest to taką wielką zbrodnią jak sprzedaż alkoholu 🙂

dscn0263

Tułaliśmy się godzinami od jednej wyprzedaży do drugiej, gdy w końcu wybraliśmy naszą pamiątkę z Wyspy Księcia Edwarda – tablicę rejestracyjną za całe dwa dolary. Nasi gospodarze kupili masę innych rzeczy, od farb, przez filiżanki aż po ciasta. Udało nam się porozmawiać z wieloma interesującymi ludźmi i zobaczyć jak inni się targują o ceny. Zobaczyliśmy też prawie jedna trzecią Wyspy – co za dzień!